Blog

Jakie buty na Camino?

Mówi się, że Internet to kopalnia wiedzy. Przed wyjściem na Camino zdecydowałem się wejść do tej kopalni. Chciałem dowiedzieć się jakie buty będą najlepsze. W końcu czekało mnie kilkaset kilometrów wędrówki, dlatego chciałem bardzo dobrze przeanalizować wszystkie dostępne opcje. Zacząłem przeglądać liczne fora internetowe i szukać informacji o butach na camino. Oto kilka z cennych wskazówek:

„Najlepsze będą solidne trekkingi za kostkę”
„Przeszedłem camino tylko w sandałach. Pielgrzymka w zakrytych butach to istne szaleństwo. Stopy się dosłownie gotują”.
„Sandały owszem, ale tylko z zabudowanymi palcami. Do tego oczywiście skarpety”.
„Ja przeszłam Camino w butach do biegania. Były lekkie i wygodne.”
„Nie rozumiem ludzi, którzy idą w sandałach. Sami proszą się o skręcenie kostki. I powodzenia w chodzeniu w deszczu i błocie.”
„Nie ważne jakie buty wybierzesz. Powinny być przede wszystkim rozchodzone.”
„Zwykłe adidasy wystarczą”.
„Buty powinny być numer większe, ponieważ stopa puchnie na camino”

I bądź tu człowieku mądry. Im  więcej czytałem, tym mniej wiedziałem. Postanowiłem zasięgnąć opinii znajomego, który taką pielgrzymkę miał już za sobą. Powiedział: „Ja szedłem w trekkingach, ale buty nie są najważniejsze. Najważniejsze to dobre skarpety. Ja kupiłem takie specjalne, z wełną z merynosów, to takie azjatyckie owce. Te skarpety chronią przed otarciami, odprowadzają wilgoć i po całym dniu chodzenia nie śmierdzą. Co prawda jedna para kosztuje 115 złotych ale zdecydowanie warto.”
W końcu zdecydowałem się na trekkingi i dodatkowe lekkie sandały. Do serca wziąłem sobie wskazówkę, że buty mają być rozchodzone, więc obie pary butów zabrałem do Rumunii. Na Camino sprawdziły się bardzo dobrze. Zamiast skarpet z morynosów kupiłem zwykłe skarpety trekkingowe za 15 zł za parę. Na Camino sprawdziły się bardzo dobrze.

Gdy ja siedziałem i czytałem te wszystkie opinie na forum moja żona powtarzała, że jeszcze mamy dużo czasu. Swoje buty kupiła w ostatniej chwili, dwa dni przed wyjściem na Camino. Nie były rozchodzone a szło jej się bardzo dobrze. Nie przeczytała ani jednego wpisu na forum a też dokonała dobrego wyboru.

Gdy tak sobie o tym myślałem, przypomniałem sobie, że  przecież ludzie chodzą na Camino od prawie 1000 lat. I jeszcze nie tak dawno nie było setek wpisów na forum, nie było skarpet w wełny morynosów ani profesjonalnych, drogich butów. A mimo to ludzie dochodzili do Santiago.

Tak banalna rzecz jak wybór butów pokazała mi jedną ważną rzecz. Każdy z nas jest inny. Do każdego z nas pasują inne buty. Jedni pójdą w sandałach, inni w wysokich trekkingach jeszcze inni w skarpetach z morynosów. I to że komuś dobrze idzie się w sandałach, nie znaczy że będą one pasować także dla Ciebie. Widać to doskonale na tym banalnym przykładzie, ale sprawdza to się praktycznie w każdych innych okolicznościach. Czy to wybór kariery czy koloru samochodu.

Dla kogoś idealna może być kariera informatyka. I będzie pisał na forum albo opowiadał, że to najlepsza praca. I ma racje. Dla niego jest najlepsza. Ale czy jest najlepsza dla Ciebie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *