Blog

Podróż za guziki?

Jakiś czas temu trafiłem na spotkanie związane z tematyką odkrywania pasji, odnajdowania pracy idealnej dla siebie i spełniania marzeń. W opisie tego spotkania był tekst: Możesz spełniać swoje marzenia i niepotrzebne są Ci wielkie pieniądze! Pod tym tekstem natychmiast pojawił się bardzo logiczny komentarz: Wszystko fajnie, ale za podróż dookoła Europy nie zapłacę guzikami. Na takie marzenia potrzeba pieniędzy.

Osoba, która napisała ten komentarz oczywiście nie przyszła na spotkanie. A szkoda. Bo mogłaby spotkać tam mnie. Tydzień wcześniej wróciłem z podróży dookoła Europy. I można powiedzieć, że zapłaciłem za nią guzikami. Albo sumą odpowiadającą wartości guzików. W każdym razie moje dwumiesięczne wydatki podczas podróży po drogiej Europie Zachodniej były niższe niż miesięczne wydatki podczas mieszkania we wcale nie tak drogim Rzeszowie.

Panuje wśród nas dziwne przekonanie, że do spełniania marzeń potrzebne są pieniądze i że pieniądze to jedyny sposób realizacji naszych marzeń.

A wcale tak nie jest. Weźmy ten przykład z podróżą dookoła Europy. Oczywiście można zabukować drogie połączenia lotnicze, spać w hotelach i jeść w drogich restauracjach. Wtedy uda nam się spełnić marzenie. Można też pojechać autostopem, spać pod namiotem i robić zakupy na lokalnych bazarach i w supermarketach. Wtedy też spełnimy marzenie o podróżowaniu dookoła Europy. Wydamy znacznie mniej pieniędzy, a kulturę danego kraju poznamy pewnie jeszcze lepiej niż jeżdżąc do popularnych drogich kurortów. Być może odbije się to na naszym komforcie. Ale tu należy sobie zadać pytanie: Czy naszym marzeniem jest podróż dookoła Europy, czy raczej wygodne życie? Jeśli wygodne życie, to pewnie lepiej zostać w swoim wygodnym łóżku i poszukać marzenia lepszego dla nas. Jeśli jednak naprawdę chcemy pojechać w tą podróż dookoła Europy, to znajdziemy na to sposób.

Z każdym marzeniem jest podobnie. Na pozór coś może wydawać się zbyt kosztowne i wtedy po prostu trzeba znaleźć inny sposób realizacji tego marzenia.

Kolejny przykład? Moja koleżanka Agata. Zawsze chciała pojechać na bardzo drogie szkolenie znanego trenera rozwoju osobistego. Niestety nie było jej stać na tak duży wydatek. I zaczęła się zastanawiać. Zaczęła szukać innego sposobu realizacji swojego marzenia. I znalazła. Zgłosiła się do zespołu wolontariuszy. I nie tylko była na szkoleniu o którym marzyła, ale także poznała organizację tak dużej, ogólnopolskiej imprezy od środka.

Niektórzy pewnie w tym miejscu powiedzą: No tak, ale przecież nie każdy by się dostał do zespołu wolontariuszy, nie każdy ma odwagę żeby jeździć stopem. Racja. I jeśli też tak twierdzisz zostają Ci dwie opcje. Dalej szukać wymówek albo znaleźć swój sposób na realizację Twojego marzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *